Głód alkoholowy nie zawsze zaczyna się od wyraźnej myśli: „chcę się napić”. Czasem pierwszym sygnałem jest zmiana planu. Ktoś miał po pracy zrobić zakupy i wrócić do domu, ale wybiera trasę obok sklepu z alkoholem. Zaczyna liczyć, ile może wypić i rano normalnie funkcjonować. Przekłada spotkanie. Sprawdza stan konta. Dopiero po kilku takich decyzjach zauważa, że od kilkunastu minut właściwie zajmuje się już tylko alkoholem.
To właśnie dlatego głód alkoholowy, czyli craving, trzeba oceniać szerzej niż jako samą „ochotę na picie”. Może obejmować silne pragnienie alkoholu, uporczywe myśli, napięcie, wyobrażanie sobie efektu picia i zachowania prowadzące do zdobycia alkoholu. U jednej osoby będzie gwałtowny i łatwy do rozpoznania, u innej zacznie się od pozornie rozsądnego argumentu: „minęło tyle czasu, może teraz potrafię wypić jedno”.
Sam głód nie wystarcza do rozpoznania uzależnienia. Jest natomiast istotnym sygnałem diagnostycznym, szczególnie jeśli powtarza się, trudno go przerwać albo szybko prowadzi od myśli do działania.
Druga rzecz jest jeszcze ważniejsza: głód alkoholowy i alkoholowy zespół abstynencyjny to nie to samo. Głód może wystąpić nawet po długim okresie niepicia. Zespół abstynencyjny rozwija się po odstawieniu lub znacznym ograniczeniu alkoholu u osoby, której organizm przystosował się do regularnego, intensywnego picia. Ciężkie odstawienie może stanowić zagrożenie życia.
Jak wygląda głód alkoholowy i czym różni się od zespołu abstynencyjnego
Głód nie bierze się wyłącznie z tego, że organizm „potrzebuje alkoholu”. Duże znaczenie ma uczenie się skojarzeń.
Jeżeli przez kilkaset wieczorów alkohol pojawiał się po pracy, mózg zaczyna łączyć koniec zmiany z piciem. Jeżeli kieliszek był sposobem na zakończenie konfliktu, podobne napięcie może później automatycznie uruchamiać myśl o alkoholu. Takim bodźcem może być również piątek, wypłata, hotel podczas delegacji, konkretny znajomy, muzyka, zapach piwa albo początek urlopu.
Nie chodzi o to, że bodziec zmusza człowieka do picia. Uruchamia wyuczony ciąg reakcji, który wcześniej wielokrotnie kończył się alkoholem.
Objawy głodu można zauważyć w czterech obszarach:
- Myśli: powracające wyobrażenia alkoholu, zastanawianie się, gdzie go kupić, planowanie ilości, liczenie czasu do końca pracy, przypominanie sobie smaku lub efektu picia, szukanie argumentów pozwalających zrobić wyjątek.
- Emocje: napięcie, niecierpliwość, rozdrażnienie, lęk, złość, nuda, poczucie pustki, ale również podekscytowanie związane z możliwością picia.
- Zachowanie: sprawdzanie godzin otwarcia sklepu, zmiana trasy, szukanie pieniędzy, odwoływanie zobowiązań, kontaktowanie się z osobami kojarzonymi z piciem, ukrywanie planów przed bliskimi.
- Ciało: niepokój ruchowy, napięcie mięśni, przyspieszone bicie serca, potliwość czy reakcja na smak i zapach kojarzony z alkoholem.
Ostatnią grupę trzeba traktować ostrożnie. Objawy fizyczne są nieswoiste. Kołatanie serca może wynikać z lęku, odwodnienia, niewyspania albo rozpoczynającego się zespołu abstynencyjnego. Ból głowy nie potwierdza cravingu. Potliwość również nie. Nie istnieje badanie krwi, które mierzy siłę głodu alkoholowego.
W praktyce więcej mówi zachowanie niż pojedyncza reakcja organizmu.
Sama myśl „napiłbym się piwa” nie musi oznaczać wysokiego ryzyka. Znacznie poważniejsza jest sytuacja, w której po tej myśli ktoś zaczyna szukać gotówki, sprawdza sklep, rezygnuje z wieczornych planów i usuwa przeszkody stojące między nim a alkoholem.
Dlatego przy ocenie głodu dobrze odpowiedzieć sobie na konkretne pytania:
- Jak często w ostatnich dniach wracały myśli o alkoholu?
- Ile czasu zajmowały?
- Czy można było łatwo przejść do innego zajęcia?
- Czy pojawiło się planowanie zakupu?
- Czy zaczęło się „targowanie” ze sobą: tylko jedno, tylko piwo, tylko dzisiaj?
- Czy zostały wykonane konkretne przygotowania do picia?
- Jak podobne sytuacje kończyły się wcześniej?
Natężenie głodu i ryzyko wypicia to nie zawsze to samo.
Ktoś może oceniać głód na 8/10, ale być w domu z osobą, której powiedział o sytuacji, nie mieć alkoholu i realizować ustalony wcześniej plan. Druga osoba może mówić o 4/10, jednocześnie jadąc już do sklepu i wiedząc z wcześniejszych doświadczeń, że po pierwszym piwie traci kontrolę.
W drugim przypadku liczba jest niższa, ale zachowanie bardziej niepokojące.
Głód, zwykła ochota i odstawienie
Granice nie zawsze są ostre, ale praktycznie można myśleć o nich tak:
Zwykła ochota może pojawić się i zniknąć bez większego wpływu na decyzje. Człowiek zauważa ją, ale nadal bez problemu robi coś innego.
Głód alkoholowy zaczyna przejmować uwagę. Myśli wracają, pojawia się wewnętrzne negocjowanie, planowanie albo trudność z przerwaniem ciągu prowadzącego do alkoholu.
Zespół abstynencyjny jest reakcją fizjologiczną na odstawienie lub istotne ograniczenie alkoholu po okresie regularnego, intensywnego picia.
Objawy odstawienia mogą rozpocząć się już 6–24 godziny po zaprzestaniu lub znacznym ograniczeniu picia. Należą do nich między innymi:
- drżenie,
- nasilona potliwość,
- nudności lub wymioty,
- lęk i pobudzenie,
- problemy ze snem,
- kołatanie serca i przyspieszony puls.
Ciężkie odstawienie może prowadzić do drgawek, omamów i majaczenia alkoholowego. Delirium tremens pojawia się zwykle później niż pierwsze objawy — często w drugiej lub trzeciej dobie — i jest stanem nagłym.
Szczególnej ostrożności wymagają osoby, które wcześniej przebyły drgawki lub majaczenie abstynencyjne, mają za sobą wiele epizodów odstawienia, długo i intensywnie piją, mają istotne choroby współistniejące albo są również fizjologicznie zależne od benzodiazepin lub innych leków uspokajających.
Jeżeli po kilku godzinach bez alkoholu pojawia się drżenie, silne pocenie, wyraźne pobudzenie lub potrzeba wypicia rano po to, żeby „dojść do siebie”, nie należy traktować sytuacji jak zwykłego głodu i planować samodzielnego detoksu bez oceny medycznej.
Pilnej pomocy wymagają przede wszystkim:
- drgawki,
- omamy,
- splątanie i dezorientacja,
- zaburzenia świadomości,
- bardzo silne pobudzenie,
- gwałtownie pogarszający się stan podczas odstawienia,
- bezpośrednie zagrożenie samobójcze.
W takiej sytuacji priorytetem nie jest technika radzenia sobie z cravingiem, lecz pomoc medyczna — 112, 999, SOR lub izba przyjęć, zależnie od sytuacji.
Co uruchamia głód alkoholowy i jak przerwać ciąg prowadzący do picia
Wyzwalacze najłatwiej podzielić na zewnętrzne i wewnętrzne.
Do zewnętrznych należą między innymi określone osoby, miejsca, imprezy, alkohol pozostawiony w mieszkaniu, powrót znaną trasą ze sklepu, piątkowy wieczór czy samotny pobyt w hotelu.
Wewnętrzne to emocje i stan organizmu: stres, konflikt, wstyd, samotność, nuda, niewyspanie, fizyczny głód, ból albo napięcie.
Błędem jest koncentrowanie się wyłącznie na negatywnych emocjach. Głód może uruchomić również dobra wiadomość, premia, początek urlopu czy poczucie ulgi po zakończeniu trudnego projektu. Jeżeli przez lata alkohol służył do świętowania, mózg nie musi czekać na kryzys.
Najbardziej ryzykowne są często kombinacje kilku bodźców.
Przykład: jest piątek, na konto właśnie wpłynęła wypłata. W pracy doszło do konfliktu, obiad wypadł, partner wyjechał na weekend, a po drodze do domu znajduje się sklep, w którym wcześniej regularnie kupowało się alkohol.
Żaden z tych elementów nie musi sam doprowadzić do picia. Razem mogą jednak uruchomić ciąg:
zmęczenie → napięcie → myśl o alkoholu → argument „należy mi się” → zmiana trasy → sklep → zakup → picie.
Właśnie ten ciąg trzeba rozbić. Najlepiej zanim pojawi się butelka.
Zamiast zgadywać, warto przez kilka–kilkanaście dni obserwować schemat
Prosty dziennik głodu może mieć sześć pozycji:
- godzina i miejsce,
- sytuacja poprzedzająca,
- pierwsza myśl o alkoholu,
- dominująca emocja,
- natężenie głodu w skali 0–10,
- podjęte działanie i jego efekt.
Nie jest to test diagnostyczny. Skala 0–10 służy wyłącznie samoobserwacji i nie istnieje kliniczny próg typu „7 oznacza uzależnienie” albo „od 8 trzeba jechać do lekarza”.
Przykładowy zapis może wyglądać tak:
„17:40, samochód po pracy. Kłótnia z przełożonym, nie jadłem od rana. Myśl: kupię kilka piw i wyłączę telefon. Głód 6/10. Zadzwoniłem do brata, pojechałem inną drogą i zjadłem kolację. Po około godzinie myśli wyraźnie osłabły. Nie piłem”.
Po kilku takich sytuacjach można odkryć, że problem nie występuje „losowo”, tylko np. prawie zawsze między końcem pracy a kolacją. Wtedy właśnie ten fragment dnia trzeba przebudować.
Gdy głód rośnie, kolejność działań ma znaczenie
1. Najpierw oceń bezpieczeństwo.
Jeżeli występują objawy mogące wskazywać na odstawienie, szczególnie po intensywnym regularnym piciu, nie próbuj rozwiązać sytuacji wyłącznie spacerem, prysznicem czy telefonem do znajomego. Najpierw trzeba ocenić ryzyko medyczne.
2. Zwiększ fizyczny dystans od alkoholu.
Jeżeli stoisz przed sklepem — odejdź. Jeśli alkohol jest w mieszkaniu i można go bezpiecznie usunąć — nie zostawiaj go „na próbę charakteru”. Jeżeli spotkanie będzie koncentrowało się na piciu, rozważ rezygnację.
Częstym błędem jest właśnie testowanie silnej woli: siedzenie przy barze bez picia, przechowywanie alkoholu dla gości albo celowe wystawianie się na wyzwalacz, żeby udowodnić sobie pełną kontrolę.
Jeżeli dana sytuacja wielokrotnie kończyła się nawrotem, ponowne jej tworzenie nie daje nowych informacji. Zwiększa ekspozycję na znane ryzyko.
3. Przerwij automat konkretnym działaniem.
Może nim być telefon do wcześniej wybranej osoby, zmiana trasy, wejście do miejsca, w którym nie można swobodnie pić, posiłek po wielu godzinach bez jedzenia albo rozpoczęcie ustalonego wcześniej zadania.
Plan powinien istnieć przed pojawieniem się głodu. Numer telefonu znaleziony wcześniej działa lepiej niż rozpoczynanie poszukiwań pomocy w chwili, kiedy ktoś stoi już z alkoholem w koszyku.
4. Odłóż działanie, ale nie czekaj biernie.
Można ustalić krótki przedział — przykładowo 15–30 minut — podczas którego alkohol nie zostanie kupiony ani otwarty.
Nie dlatego, że craving zawsze znika po 20 minutach. Nie ma takiej uniwersalnej reguły.
Odroczenie ma stworzyć czas potrzebny na zmianę miejsca, telefon, jedzenie, powrót do domu inną trasą albo uruchomienie innego elementu planu.
Po tym okresie sytuację można ocenić ponownie i, jeżeli zagrożenie nadal jest duże, sięgnąć po kolejne wsparcie.
5. Sprawdź, czy argument za piciem jest rzeczywiście nowy.
„Tym razem wypiję tylko dwa”.
„Minął rok, więc może już potrafię”.
„Nie chcę się upić, tylko uspokoić”.
Najważniejszym pytaniem nie jest to, czy argument brzmi logicznie. Trzeba sprawdzić, jak podobne decyzje kończyły się wcześniej.
Jeżeli próby kontrolowanego picia wielokrotnie prowadziły do utraty kontroli, kolejna próba odbywa się już przy znanym ryzyku.
Podobnie należy podchodzić do piwa, wina czy innych napojów 0,0%. Nie są automatycznie problemem dla każdej osoby po leczeniu uzależnienia. Dla części ludzi pozostają neutralne. U innych smak, zapach, wygląd butelki i cały rytuał szybko uruchamiają myśli o zwykłym alkoholu.
Kryterium jest praktyczne. Jeżeli po 0,0% głód wyraźnie rośnie, pojawia się plan zakupu alkoholu albo takie produkty wcześniej poprzedzały nawroty, rozsądniej z nich zrezygnować.
Co głód alkoholowy oznacza w diagnostyce i kiedy potrzebne jest leczenie
Głód alkoholowy jest objawem diagnostycznym, ale nie diagnozą.
W Polsce w praktyce nadal funkcjonuje ICD-10, podczas gdy system ochrony zdrowia przygotowuje się do wdrożenia ICD-11. ICD-11 obowiązuje jako klasyfikacja międzynarodowa od 1 stycznia 2022 roku, natomiast oficjalny termin pełnego wdrożenia jej do polskiego systemu ochrony zdrowia nie został jeszcze ustalony.
Według ICD-10 do rozpoznania zespołu uzależnienia potrzebne jest występowanie co najmniej trzech z sześciu cech, obecnych razem przez pewien okres w ciągu poprzednich 12 miesięcy:
- silnego pragnienia albo poczucia przymusu picia,
- trudności z kontrolowaniem rozpoczęcia, zakończenia lub ilości alkoholu,
- objawów odstawienia albo używania alkoholu w celu ich złagodzenia,
- wzrostu tolerancji,
- narastającego zaniedbywania innych zainteresowań i przeznaczania coraz większej ilości czasu na alkohol,
- kontynuowania picia mimo wyraźnych szkód.
Craving jest więc jednym z sześciu elementów, a nie rozstrzygającym testem.
W DSM-5-TR stosowanym przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych zaburzenie używania alkoholu — Alcohol Use Disorder — opisuje 11 kryteriów. Do rozpoznania wymagane są co najmniej dwa objawy występujące w okresie 12 miesięcy. Przy 2–3 mówi się o nasileniu łagodnym, przy 4–5 o umiarkowanym, a przy 6 lub większej liczbie kryteriów o ciężkim. Silne pragnienie lub potrzeba użycia alkoholu jest jednym z jedenastu kryteriów.
ICD-11 inaczej porządkuje problem zależności. W centrum znajduje się silny wewnętrzny napęd do używania alkoholu, widoczny przede wszystkim poprzez:
- zaburzoną kontrolę nad używaniem,
- zwiększanie pierwszeństwa alkoholu wobec innych aktywności,
- utrzymywanie picia mimo szkód lub negatywnych konsekwencji.
Głód może być częścią tego obrazu, ale również tutaj diagnozy nie stawia się na podstawie jednego pytania: „czy chce mi się pić?”.
PACS i AUDIT odpowiadają na dwa różne pytania
Do bardziej uporządkowanej oceny cravingu stosuje się między innymi Penn Alcohol Craving Scale — PACS.
Skala ma pięć pozycji dotyczących poprzedniego tygodnia. Ocenia:
- częstotliwość myśli o alkoholu,
- największą intensywność głodu,
- czas zajmowany przez myśli o piciu,
- trudność w oparciu się alkoholowi, gdy byłby dostępny,
- ogólne nasilenie głodu.
Każdy element otrzymuje od 0 do 6 punktów, więc wynik całkowity mieści się w zakresie 0–30.
Polska wersja PACS została zwalidowana na grupie osób ze zdiagnozowanym zespołem uzależnienia od alkoholu znajdujących się w leczeniu i wykazała bardzo dobre właściwości psychometryczne.
Ma jednak konkretne ograniczenie: PACS mierzy nasilenie głodu, nie rozpoznaje uzależnienia.
W praktyce znaczenie może mieć również zmiana wyników w czasie. Jeżeli wynik wyraźnie rośnie i równocześnie pojawiają się przygotowania do picia, warto omówić sytuację z terapeutą lub lekarzem. Sama zmiana liczby nie jest jeszcze automatycznym wskazaniem do określonej interwencji.
AUDIT mierzy coś innego.
To dziesięciopytaniowy kwestionariusz WHO służący do przesiewowej oceny problemów związanych z używaniem alkoholu. Maksymalny wynik wynosi 40 punktów.
Klasyczne strefy interpretacyjne WHO obejmują:
- 0–7 punktów — niższy poziom ryzyka w tym narzędziu,
- 8–15 punktów — zakres wymagający zwrócenia uwagi na ryzykowny sposób picia,
- 16–19 punktów — wyższy poziom problemów i potrzeba bardziej intensywnej oceny/interwencji,
- 20–40 punktów — wynik uzasadniający diagnostyczną ocenę w kierunku uzależnienia.
To strefy przesiewowe, nie granice rozpoznania choroby. Wynik 20 punktów nie jest równoznaczny z diagnozą, a wynik poniżej tej wartości jej automatycznie nie wyklucza.
Najprościej zapamiętać:
PACS — jak silny jest głód.
AUDIT — jak wygląda sposób używania alkoholu i związane z nim problemy.
ICD/DSM — czy spełnione są kryteria zaburzenia.
To trzy różne poziomy oceny.
Kiedy szukać pomocy
Pilności nie należy wyznaczać jedynie na podstawie liczby 0–10 opisującej głód.
Pomoc natychmiastowa jest potrzebna przy drgawkach, omamach, splątaniu, zaburzeniach świadomości, ciężkim lub szybko nasilającym się odstawieniu oraz bezpośrednim zagrożeniu samobójczym. W takim przypadku należy korzystać z pomocy ratunkowej — 112, 999 lub odpowiedniej placówki medycznej.
Szybka konsultacja jest rozsądna, gdy powtarzają się przygotowania do picia, doszło do niedawnego nawrotu, kolejne próby ograniczenia kończą się niepowodzeniem, pojawia się picie rano w celu usunięcia objawów albo po kilku godzinach bez alkoholu rozwijają się wyraźne objawy odstawienia.
Nie trzeba jednak czekać na taki moment. Planowa konsultacja ma sens również wcześniej — na przykład kiedy myśli o alkoholu zaczynają regularnie wracać, picie staje się trudniejsze do kontrolowania albo ktoś po prostu chce sprawdzić swój wzorzec używania zanim konsekwencje staną się poważniejsze.
W Polsce do poradni leczenia uzależnień finansowanej przez NFZ można zgłosić się bez skierowania.
Działa również bezpłatny Ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia: 800 199 990, czynny codziennie w godzinach 16:00–21:00. To miejsce do rozmowy, uzyskania informacji o leczeniu i znalezienia odpowiedniego wsparcia. Telefon zaufania nie zastępuje pogotowia w stanie bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.
Leczenie nawracającego głodu nie kończy się na „silnej woli”
W terapii wykorzystuje się między innymi pracę nad wyzwalaczami, zapobieganie nawrotom i metody psychoterapeutyczne. U części osób lekarz może również rozważyć farmakoterapię.
Naltrekson wpływa na opioidowy układ nagrody i może zmniejszać wzmacniające działanie alkoholu oraz pomagać części pacjentów ograniczać picie. Istotne przeciwwskazanie stanowi między innymi równoczesne używanie opioidów, dlatego lek wymaga kwalifikacji medycznej.
Akamprozat stosuje się przede wszystkim jako wsparcie utrzymywania abstynencji po odstawieniu alkoholu. Nie jest lekiem do samodzielnego leczenia ostrego zespołu abstynencyjnego.
Disulfiram działa inaczej. Nie jest klasycznym lekiem zmniejszającym craving. Zaburza metabolizm alkoholu i po jego spożyciu może prowadzić do silnej, potencjalnie niebezpiecznej reakcji. Wymaga świadomej decyzji terapeutycznej i kwalifikacji lekarskiej.
Dobór leku zależy od znacznie większej liczby czynników niż samo nasilenie głodu: celu leczenia, sposobu picia, stanu wątroby i nerek, innych leków, używania opioidów oraz ryzyka odstawienia.
Sam detoks również nie zamyka problemu. Może bezpiecznie przeprowadzić człowieka przez okres odstawienia, ale nie usuwa skojarzenia „piątek = alkohol”, nie rozwiązuje konfliktów i nie uczy innej reakcji na samotność czy napięcie.
Jeżeli trzeba wybrać pierwszy krok, nie zaczynaj od oceniania swojej „silnej woli”. Najpierw sprawdź dwie rzeczy: czy odstawienie alkoholu może być dla Ciebie medycznie ryzykowne oraz co konkretnie dzieje się między pierwszą myślą o alkoholu a jego zakupem. Pierwsze pytanie decyduje o bezpieczeństwie. Drugie pokazuje miejsce, w którym można przerwać powtarzający się schemat.
FAQ – najczęstsze pytania o głód alkoholowy
Czy sam głód alkoholowy oznacza uzależnienie?
Nie. Craving jest ważnym objawem diagnostycznym, ale sam nie wystarcza do rozpoznania uzależnienia. Ocena obejmuje również kontrolę nad piciem, objawy odstawienia, tolerancję, konsekwencje i sposób funkcjonowania.
Jak długo trwa głód alkoholowy?
Nie istnieje uniwersalny czas trwania pojedynczego epizodu. U jednej osoby wyraźnie osłabnie po zmianie sytuacji, u innej będzie wracał seriami przez dłuższy czas. Reguły typu „głód zawsze przechodzi po 15 lub 20 minutach” są zbyt uproszczone. Odroczenie ma sens, jeśli łączy się je z konkretnym działaniem zmniejszającym ryzyko.
Czy głód może wrócić po kilku latach abstynencji?
Tak. Dawne skojarzenia mogą zostać uruchomione przez miejsce, zapach, konkretną osobę, silne emocje albo sytuację wcześniej związaną z alkoholem. Sam powrót głodu nie oznacza automatycznie nawrotu picia. Jest sygnałem, żeby użyć wcześniej wypracowanego planu i przyjrzeć się aktualnym wyzwalaczom.
Czy piwo 0,0% jest bezpieczne dla osoby uzależnionej od alkoholu?
Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Dla części osób takie produkty są neutralne. U innych smak, zapach i rytuał powodują wyraźny wzrost cravingu. Jeżeli po napoju 0,0% pojawiają się myśli o zwykłym alkoholu lub wcześniej był on elementem ciągu prowadzącego do nawrotu, lepiej z niego zrezygnować.
Czy istnieją leki zmniejszające głód alkoholowy?
Tak, w leczeniu zaburzeń związanych z alkoholem stosuje się między innymi naltrekson i akamprozat. Wybór leku zależy jednak od całego obrazu klinicznego, a nie tylko od tego, jak silny jest craving. Farmakoterapię powinien dobrać lekarz.
Czy silny głód oznacza, że zaraz dojdzie do nawrotu?
Nie zawsze. Ważniejsze od samego natężenia jest to, co człowiek zaczyna robić. Głód oceniany wysoko, ale szybko ujawniony drugiej osobie i zatrzymany przed etapem przygotowań, może być mniej niebezpieczny niż pozornie słabszy głód połączony już z zakupem alkoholu i ukrywaniem planów.
Co zrobić dzisiaj, jeżeli ryzyko wypicia jest duże?
Najpierw sprawdź, czy nie występują objawy odstawienia wymagające pomocy medycznej. Jeżeli nie — zwiększ dystans od alkoholu, przerwij drogę prowadzącą do zakupu, skontaktuj się z konkretną osobą i nie testuj swojej kontroli w miejscu, w którym alkohol jest łatwo dostępny. Jeżeli potrzebujesz profesjonalnego wsparcia, do poradni leczenia uzależnień NFZ możesz zgłosić się bez skierowania, a Ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia 800 199 990 działa codziennie od 16:00 do 21:00. Przy drgawkach, omamach, splątaniu, zaburzeniach świadomości lub bezpośrednim zagrożeniu życia dzwoń pod 112 lub 999.


